Tym razem nasz divemaster Adam wybrał się na Malediwy. Przeczytajcie jego relację z wyprawy!     

 

    Od kilku lat Centrum Nurkowe VIP organizuje wyprawy z cyklu „Przeżyj przygodę swojego życia”. Po jaskiniach Florydy, rafach Bali, cenotach Meksyku przyszła kolej na Malediwy.

wkoszulkach

wkoszulk

            Trzynastogodzinną podróż z Berlina do Male zaczynaliśmy pełni nadziei i … obaw. Czy spełnią się nasze marzenia? Czy kraj ten, znany dotychczas z pocztówek, okaże się rzeczywiście tak pięknym? I czy nasze oczekiwania nurkowe się spełnią?

            Obawy zaczęły się rozwiewać kiedy tylko w oknach samolotu pojawiły się kolejne atole.

atol

atol2

 

          Rzeczywiście, do pocztówek nie było potrzeby używania Photoshopa. Po 40-minutowej podróży motorówką na nasz atol, Olhuveli w South Male, nasze obawy zniknęły całkowicie. To rzeczywiście kraj z bajki.

widok

 

           Przy brzegu powitały nas małe, brązowe rekiny. Nasi codzienni strażnicy.

rekinek

           Basen też był pod ochroną. Tym razem rodziny czapli. Na miejscu sprzęt do kitesurfingu, windsurfingu, kajaki. Wysepkę opłynęliśmy w godzinę. Male-ństwo…

            Myśląc o jak najlepszych nurkowaniach wybraliśmy wyjazd na przełomie maja i czerwca, kiedy zaczynają wiać wiatry i pojawiają się prądy ściągające kryl w stronę naszego atolu. Pogoda o tyle przyjemna, ze wieje i pada w nocy, w dzień wciąż jest sucho. Temperatury? Na powierzchni 33. Na głębokości 17m woda ma temperaturę 30 a na 36m – 27stopni.

cieplo

cieplo2

            Nurkowania rozpoczynamy od nurkowania sprawdzeniowego. Widać, że miejscowe centrum miało przykre doświadczenia z nurkami dysponującymi tylko certyfikatami bez wystarczających umiejętności.

            Potem dopiero wyruszamy na prawdziwe nury. Większość z nich wykonuje się w prądzie, na szczęście niezbyt mocnym. Pierwszym punktem jest Guraidhoo Corner. Już pierwsze metry pokazują nam jak naprawdę powinno wyglądać życie na rafie koralowej. Chociaż sama rafa jest dziwnie monotonna kolorystycznie (czarno-zielona) to wrażenie nadrabia bogactwo fauny. Tysiące rybek i ryb w różnych kolorach, ławicach i zestawach.

12

13

 

14

17

17

             Bardzo często ławice flankowane są przez białopłetwe rekiny rafowe (white tip reef shark). Zasadniczo występowały pojedynczo. Tak jakby dogadały się że na jedną ławicę przypada jeden rekin… Na głębokościach nie przekraczających 9 m pasły się żółwie szylkretowe, wciąż jeszcze traktujące przepływających obok nurków ze spokojem i wyraźnym brakiem zainteresowania. Perełką był również widok białej mureny, zdecydowanie bardziej wyczulonej na przepływających obok ludzi niż żółwie.

            Drugim punktem nurkowym, miejscem dla którego specjalnie przylatuje się na Malediwy miał być cleaning station dla mant, Banana Reef. W drodze spotykamy liczące około 40 osobników stado delfinów. Jak się okazało miała to być dla nas nagroda za brak mant. Ale nie podajemy się. Kolejne nurkowania zaczynamy od Triton Giri. Klasycznie występujący prąd każe nam nurkować dość blisko ściany rafy. Ta jedynie kolorem przypomina rafy z poprzednich nurkowań Jest poszarpana, pełna jednakowo mrocznych mniejszych lub większych grot. Na głębokościach pomiędzy 20 a 40 m większość ryb jest również czarna, czują się tak bezpiecznie że przepływają obok naszych masek i rąk w odległościach 10-15 cm. Aż kusi żeby wciągnąć rękę. Monotonię tych widoków przerywa nam majestatycznie sunący napoleon. Jego wielkość można docenić dopiero przez porównanie z koleżanką, która zrobiła mu zdjęcie z bliskiej odległości. Ma ponad metr długości. Na mniejszych głębokościach fara przechodzi metamorfozę kolorystyczną. Pojawiają się miękkie korale w odcieniach od brązowego po różowy, z bogactwem żyjących wśród nich koralowców oraz rybek. Klasyczne małe błazenki robią wszystko by nas odstraszyć od złożonych wśród ukwiałów jajeczek, Z kolei pensetniki i nefrytki nie zwracają na nas uwagi. Przepływamy obok czarnych, czerwonych i niebieskich rozgwiazd. I jak zwykle spotykamy białopłetwego rekina rafowego. Nurkowanie na Cocoa Out to z kolei spotkania z białymi murenami. Jest ich całkiem sporo, na niektóre wpadamy z bliska. Dopóki podpływamy z przodu zachowują się nadzwyczaj spokojnie.

Kolejne nurkowanie na Kandoo Kan zapewnia nam jeszcze większe emocje. Płytsze nurkowanie, na głębokościach nie przekraczających 26 m odbywa się w dość silnym prądzie. Jak się okazuje są to idealne warunki dla rekinów. Nie wiedzieć czemu czują się wtedy jak ryba w wodzie. Na głębokości ok 9 m spotykamy ławicę ryb z prawej strony pilnowanej przez około dwumetrowego żarłacza białobrzeżnego. Zachowuje od nas dystans pozując nam do filmu w odległości około 18-20 m. W tym czasie z lewej strony podpływa do nas jego kolega. A może konkurent? Ten jest zdecydowanie bardziej nami zainteresowany. Dość szybko przepływa obok nas po czym zachodzi nas od tyłu. Nie widać żadnych agresywnych zamiarów z jego strony tym niemniej widok równie dużego jak pierwszy rekina w odległości ok. 5 metrów wywołuje u nas pewien respekt. Na szczęście okazuje się, że żarłacz jest tylko ciekawskim stworzeniem, po dokładnych oględzinach dwójki z nas rusza dalej. Chwilę potem uspakaja nas majestatyczny widok spokojnie pasącego się żółwia. Początkowo nie zwraca na nas uwagi ale po chwili rusza pomiędzy nas. Oględziny chyba nie wypadły na naszą korzyść bo następnie odpływa…

zolwik

zolwik2

Po tych wrażeniach postanawiamy spróbować jeszcze raz spotkać manty. W końcu one i rekiny wielorybie to największe (dosłownie) atrakcje Malediwów. Już w drodze na Banana Reef widzimy że tym razem nurkowanie zakończy się sukcesem. Pierwsza wita nas olbrzymia ławica ryb, morze aż gotuje się od srebrnych kształtów. Płyniemy wzdłuż i w poprzek niej. W pewnym momencie rozlega się okrzyk. To sternik pokazuje nam manty. Suną tak blisko powierzchni że przy skrętach wystawiają nad powierzchnię skrzydła. Po chwili 5 sztuk tańczy obok naszego statku. Nie pamiętam kiedy tak szybko się ubraliśmy, sprawdziliśmy sprzęt i zeszliśmy do wody. Warto było. Na powierzchni widzieliśmy małe manty, wielkości ok 2-3 metrów. Pod wodą, przy cleaning station, na głębokości 17 metrów majestatycznie płynęły prawdziwie duże, ok sześciometrowe sztuki. Żeby uniknąć wszelkich ruchów niezbędnych przy dość silnym prądzie opadamy na piasek. Po chwili zapominamy o wszystkim patrząc na parę mant przepływających obok nas w zasięgu wyciągniętej ręki.

manta

manta2

 

manta3

manta4

manta5

Tańczą przez ponad 20 minut po czym majestatycznie znikają. Ich ruchy wydają się tak spokojne, powolne że aż ciężko nam uwierzyć ze wystarczają 3-4 machnięcia skrzydłami by oddalić się na 10 metrów. Dno całe usiane jest węgorzopodobnymi małymi rybkami wystającymi z wody na ok 15-20 cm. Kiedy podpływamy bliżej znikają w swoich norkach. Zostało nam jeszcze sporo powietrza więc postanawiamy dokładnie obejrzeć cleaning station. Przecież ta samotnie stercząca z dna formacja skalna nie wyróżnia się niczym niezwykłym. Czemu więc manty upodobały sobie akurat to miejsce? Po chwili jednak wpadamy wprost na bardzo niezadowolone z naszego towarzystwa mureny. Dochodzimy do wniosku że sprawdzimy kiedy indziej…

Kolejne nurki odbywamy już blisko hotelu. Zdumiewa nas bogactwo i różnorodność życia w tak bliskiej odległości od człowieka. Rafa na głębokościach 9-12 m jest bardzo kolorowa. Oprócz naszych rekinich strażników spotykamy olbrzymie płaszczki. Prawdziwe giganty, jeszcze nie widziałem płaszczek mierzących z ogonem blisko 3 m długości. W dodatku na głębokości 2-2,5 m! Po chwili podpływa do nas bardzo przyjazny żółw. Pływamy sobie razem parę minut po czym zostawia nas dla nadymki. Sympatyczna ryba czuje, że nic jej z naszej strony nie grozi bo mimo próśb nie chce się nadąć. Trudno, chwilowe rozczarowanie rekompensują nam kolejne płaszczki olbrzymy.

Co teraz sądzimy o Malediwach? Rozmawialiśmy długo. Piękne miejsce, cisza i spokój. Warto tam wrócić. Ale za kilka lat...

nakoniec

Z wyjazdu zachowaliśmy niesamowite widoki, które wciąż wyraźnie tkwią w naszej pamięci. Wystarczy na chwilę zamknąć oczy. Ale nasza ciekawość każe nam planować już kolejne wyprawy. W końcu w Meksyku pominęliśmy Cozumel…

 


004eEgipt - safari nurkowe (nurkowanie na wrakach)

W ojczyźnie Sfinksa nie sposób się nudzić i tak naprawdę nie ma znaczenia, ile razy i o jakiej porze odwiedzamy ten kraj, bo zawsze wracamy z nową, niezapomnianą porcją wrażeń. Osoby bardziej doświadczone mogą doskonalić swoje umiejętności podczas nurkowania głębokiego (do 40 m), nurkowania w dryfie, nurkowania nocnego, próbować swoich sił w nawigacji,
eksplorować wraki. Rejon Morza Czerwonego jest miejscem, które szczególnie działa na wyobraźnię nurków wrakowych. W wodach jest zatopionych ponad 50 obecnie odkrytych wraków, z których do najciekawszych należy Thistlegorm i Salem Express i ale nie można zapominać nurkowym rajem dla wielbicieli wraków, czyli „Żelaznej Rafie”.

Floryda


F3

W ostatnim miesiącu kilkoro nurków miało okazję odbyć nurkowania jaskiniowe w kompleksie jaskiń Devil´s ear na Florydzie. Kompleks jaskiń obejmuje około 30,000 stóp sprawdzonych dróg jaskiniowych i stanowi jedno z najpiękniejszych i najczęściej odwiedzanych miejsc nurkowych na świecie.


Zeno10Cypr przyciąga jak magnes - słońcem, plażami o drobniutkim piasku, szmaragdowym morzem, świetnymi restauracjami, wygodnymi hotelami i całonocną zabawą. Ale nie tylko.
Słoneczna wyspa jest również świetnym miejscem na całoroczne nurkowanie. Kiedy w Polsce na dobre rozpanoszy się wietrzny październik albo ponury listopad, i jeśli nie jesteśmy fanatykami zanurzania się pod lodem, warto zaplanować wypad na nurkowanie w turkusowych wodach Morza Śródziemnego, o temperaturze wynoszącej 25st i widoczności przekraczającej 20 metrów, czyli wybrać Cypr.

H2O – Magazyn Sportów Wodnych


JASKINIE GINNIE SPRINGS, CZYLI JAK ZOSTAŁEM NURKIEM JASKINIOWYM...

Autor: Adam Żukowski, foto: Piotr Sikorski, Tomasz Kowalczyk
01Jednocześnie nurkowanie jaskiniowe to kolejny, wyższy stopień wtajemniczenia w arkana tego niezwykłego sportu, dające niesamowity dopływ adrenaliny, wymagający świetnego opanowania technik nurkowych oraz panowania nad samym sobą.

O NAS

Nurkowanie jest naszą pasją od wielu lat. Odczuwamy niesamowitą przyjemność eksplorując podwodne głębiny, pełne różnorodnej fauny i flory. Przeżywamy dreszczyk emocji penetrując kolejne zatopione wraki i jaskinie. Chętnie podzielimy się z Tobą naszą wiedzą i doświadczeniem, pokazując jak wspaniały jest podwodny świat.

Kontakt


e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
tel. +48 22 760 85 68, +48 514 71 70 71
www.centrumvip.pl
https://www.facebook.com/CENTRUMVIP